Ostatnie Wpisy

Czy w parze z dobrym kryciem i długotrwałym matem może iść naturalne wykończenie? Wiele kobiet skarży się, że podkłady o przedłużonej trwałości potrafią zafundować na skórze maskę, są widoczne z daleka i nie wygląda to zbyt dobrze. Co robić aby tego uniknąć? Dziś podrzucamy kilka sprawdzonych sposobów na odpowiednią aplikację!

Zawsze nawilżaj skórę przed nałożeniem podkładu 

Zdrowa, nawilżona cera jest idealnym płótnem dla każdego makijażu. Niezależnie od rodzaju skóry, nie rezygnuj z kremu! Wybieraj formuły lekkie, które szybko się wchłaniają i nie pozostawiają tłustego filmu.  Jeśli masz cerę tłustą, możesz sięgnąć po żelowe konsystencje, w przypadku przesuszającej się wybierz te bardziej kremowe, ale wciąż niezbyt bogate. Stawiaj na swoje pewniaki. Szybko zauważysz różnicę, każdy podkład nie dość, że będzie dłużej się trzymał, to jeszcze ładniej stopi się z cerą.

 Zadbaj o odpowiednią bazę

Przed wielkim wyjściem, w zależności od potrzeb Twojej skóry oraz rodzaju podkładu, warto sięgnąć po odpowiednią bazę, która pozwoli scalić cały makijaż, przedłużyć mu trwałość oraz nadać mu naturalności. W większości przypadków najlepiej sprawdzają się bazy rozświetlające, które dodają cerze lekkości, promienności i niwelują efekt ciężkości nawet w połączeniu z najbardziej treściwym podkładem, jakim jest chociażby zaprezentowany na zdjęciach Estee Lauder Double Wear. Genialnym rozwiązaniem będzie tutaj stosunkowa nowość na rynku, która już zdążyła podbić serca kobiet – Golden Rose, Make-up Primer Luminous, rozświetlająca baza pod makijaż. Zamknięta została w wygodnym opakowaniu z pompką, które ułatwia aplikację, ale to nie wszystko. Jej działanie jest naprawdę spektakularne. Pięknie wygładza cerę i minimalizuje widoczność porów, nadaje zdrowy, świeży i młodzieńczy wygląd i co najważniejsze rozświetla w sposób widoczny, ale nienachalny. Na próżno szukać w bazie Golden Rose drobinek brokatu – efekt jest bardzo subtelny i elegancki. Różnica przed i po jest widoczna gołym okiem, jeszcze przed nałożeniem podkładu. Kosmetyk przedłuża także trwałość makijażu i ułatwia pracę z ciężkimi formułami. Co ważne, posiada biały kolor, więc może też pomóc w delikatnym rozjaśnieniu zbyt ciemnych fluidów. A to wszystko w cenie 21,99zł! Hit!

Mieszaj, próbuj, testuj!

Jeśli formuła podkładu jest dla Ciebie zbyt treściwa, obciążająca, albo posiada on zbyt mocne krycie, nie bój się kombinować i twórz własne kompozycje! Estee Lauder Double Wear – długotrwały podkład w płynie jest gęsty, bardzo kryjący i nieumiejętnie nałożony może odznaczać się na skórze. Nie ma co się zrażać, ponieważ to prawdziwa podkładowa petarda, z którą należy nauczyć się, pracować – jak już nabierzesz wprawy, zakochasz się, bo jest niezniszczalny! Możesz go zmieszać z wyżej wspominaną bazą Golden Rose lub innym, lżejszym podkładem. Efekt bardzo pozytywnie Cię zaskoczy. Koszt buteleczki w drogerii ekobieca.pl to tylko 134,99zł!

Zmień narzędzie – pędzel zamień na gąbeczkę

Aplikacja podkładu na mokro, zwilżoną gąbeczką, zapewnia zupełnie inny efekt niż nałożenie go pędzlem. Wilgotny Beautyblender pozwala kosmetykowi dokładnie stopić się z cerą, zabiera jego nadmiar i zostawia na skórze warstwę, która jest wystarczająca do uzyskania pełnego krycia. Wykończenie jest gładkie, promienne, zdrowe i świeże, nawet przy użyciu treściwych formuł. Co więcej, Beautyblender jest niesamowicie miękki oraz delikatny dla skóry, a kształt jajka jaki posiada, pozwala na precyzję podczas aplikacji. Podstawą gąbeczki możemy pokryć większe partie twarzy, natomiast ściętym czubkiem bez problemu dotrzemy do trudniej dostępnych miejsc typu skrzydełka nosa, czy też okolice pod oczami. Bez wątpienia ten kobiecy gadżet wart jest swojej ceny i wciąż spośród wszystkich gąbek do makijażu, pierwsze miejsce na podium należy właśnie do Beautyblendera. Na koniec warto dodać, że utrzymanie go w czystości jest banalnie proste i nawet w przypadku codziennego użytkowania posłuży nam na długo. Nowa, limitowana edycja Beautyblender Bubble pudrowy róż, aż woła kup mnie i przekonaj się o mojej magicznej mocy. 😉 Koszt jednej sztuki to 69zł. Warto!

Idź o krok dalej, aplikuj na mokro również puder 

Znasz już Beautyblender i jesteś jego fanką? Zawsze aplikujesz podkład gąbeczką? Super! Zrób więc krok dalej i spróbuj nałożyć w ten sposób także puder. Żadna metoda nie utrwala tak dobrze i jednocześnie nie zapewnia tak gładkiego, miękkiego wykończenia. Pory są ukryte, cera ujednolicona, no i efektu maski brak. To prawdziwy hit pośród wizażystek! A żeby gąbeczek zawsze było wystarczająco i nigdy ich nie zabrakło, warto zdecydować się na BeautyBlender, zestaw All About Face. To startowy set, który zawiera wszystko co potrzebne, aby wykonać dokładny, precyzyjny makijaż wyglądający nieskazitelnie. W skład zestawu wchodzą: różowy beautyblender którym szybko i bez prolemu zaaplikujesz podkład, krem bb, czy też puder, beauty.blusher do zaznaczenia policzków różem w kamieniu lub kremie oraz konturowania  twarzy, micro.mini idealny do aplikacji korektora pod oczami, rozświetlania, maskowania niedoskonałości, czy też precyzyjnego modelowania, a także  mini blendercleanser solid dla wygody czyszczenia i pielęgnacji gąbek. Cztery w jednym, a wszystko to w cenie 139zł.

Odpowiedni puder ma znaczenie

Jeśli nie chcesz uzyskać efektu płaskiej, matowej maski, nie sięgaj po stricte matujące pudry transparentne o sypkich formułach. Nałożony gąbeczką pieknie wygląda Deborah, La Cipria, puder prasowany. Ma wygodne opakowanie i świetnie nadaje się także do noszenia w torebce. Przepięknie wyrównuje koloryt skóry, ładnie ją też wygładza i zmiękcza. Pozwala skórze oddychać i zapewnia naturalne, zdrowe wykończenie. Cera jest zmatowiona, ale prezentuje się lekko, dziewczęco i zdrowo. Nie wyświeca się w ciągu dnia w strefie T i ładnie wygląda przez większość dnia. Puder naprawdę porządnie gruntuje makijaż na wiele godzin. Kosztuje 21,99zł.

Na koniec pudrowa gratka dla kobiet, które borykają się z zaczerwieniami lub męczą się z doborem odpowiedniego koloru podkładu. Jeśli na Twojej cerze wszystko wygląda zbyt różowo lub chciałabyś zneutralizować czerwone tony skóry, puder o żółtym kolorycie, a dokładniej Freedom Makeup HD Pro Finish Banana, to opcja dla Ciebie. Puder pięknie cerę wygładza i matowi, ale nie jest przy tym obciążający i nie posiada nadmiernej pigmentacji. Utrzymuje strefę T w ryzach na wiele godzin i sprawdza się perfekcyjnie na co dzień i na większe wyjścia. Doskonale koresponduje zarówno z lekkimi, jak i bardziej treściwymi konsystencjami podkładów. Kosztuje grosze – 11,99zł, to naprawdę niewiele.

Nawilżająca mgiełka to podstawa!

W przypadku, gdy podkład ma mocno matowe lub pudrowe wykończenie, może pomóc mgiełka nawilżająca lub po prostu tradycyjny tonik, albo hydrolat. Wystarczy, że po aplikacji podkładu spryskamy twarz z daleka, odczekamy aż wyschnie i przejdziemy do nakładania pudru. Na sam koniec, gdy makijaż będzie już skończony, czynność możemy powtórzyć. Taki zabieg pozwala scalić makijaż, dodać mu lekkości i bardziej naturalnego wyglądu. Genialnie w tej roli spisuje się Lumene, Lahde Arctic Spring Water Enriched Facial Mist, nawilżajaca mgiełka do twarzy. Świetnie łączy ze sobą wszelkie kosmetyki, przyjemnie odświeża, niweluje ewentualną pudrową warstewkę, nawilża i sprawia, że nasz makijaż wygląda po prostu lepiej. Oczywiście może być stosowana również na „czystą” skórę w ciągu dnia. Dodaje energii, orzeźwia i cudownie pobudza.  W dodatku pięknie też pachnie i ma wygodny atomizer. Kosztuje 72,99zł.

Mniej znaczy więcej

Słowem podsumowania, pamiętajmy o tym, że im mniej warstw, tym mniejsze ryzyko efektu maski. Lepiej nałożyć mniej podkładu, a w wybranych miejscach dołożyć korektora. Zbyt duża ilość kosmetyku zawsze podkreśli zmiany i nierówną strukturę skóry, więc naprawdę nie warto. Tym bardziej, że zazwyczaj jest tak, że tylko my widzimy nasze niedoskonałości ze zdwojoną siłą. 🙂

Wszystkie kosmetyki znajdziecie w drogerii ekobieca.pl. 🙂

 

Od tego jakich narzędzi użyjemy do wykonania makijażu, zależy tak naprawdę jego efekt końcowy. Rozpoczynając naszą przygodę z kosmetykami kolorowymi, warto więc zaopatrzyć się również w pędzle. Ułatwią one codzienne malunki, usprawnią pracę i sprawią, że makijaż będzie niesamowitą przyjemnością! Na rynku jest teraz niesamowity wybór marek i modeli, ale na początku oczywiście wystarczy nam kilka podstawowych kształtów, które pozwolą na precyzję i dokładność. Jakie wybrać? Czym się kierować? Podpowiedź znajdziecie w dalszej części wpisu!

Pędzel typu flat top, idealny do podkładu – HAKURO H50

Pędzel typu flat top, to prawdziwy must have w kobiecej kosmetyczce! To właśnie model Hakuro H50 zapoczątkował modę na tego rodzaju pędzelki, które perfekcyjnie rozkładają podkład na skórze. Zero smug, zero jakichkolwiek plam, czy zacieków. Pędzel wykonano z syntetycznego włosia o długości 2,5cm, które reprezentuje wysoką jakość – jest gęste, mięciutkie, doskonale przycięte, precyzyjnie wyprofilowane oraz miłe w dotyku. Bardzo łatwo się czyści, a po umyciu nie zmienia kształtu i nie gubi włosia. Posiada metalową skuwkę i drewniany trzonek o długości 17cm, który bardzo dobrze leży w dłoni. Za pomocą H50 aplikacja nawet najbardziej treściwego kosmetyku jest sprawna, szybka i super dokładna, a efekt końcowy prezentuje się bardzo naturalnie. Szczególnie, gdy przed „umoczeniem” pędzla w podkładzie delikatnie zwilżysz włosie wodą.

Puchaty pędzel do pudru – HAKURO H55

Kolejny bardzo przydatny pędzel to ten do pudru. Najlepiej większego rozmiaru, dość puchaty. Model Hakuro H55 jest wprost stworzony do utrwalania makijażu i matowienia skóry pudrem! Sprawdza się zarówno w przypadku konsystencji sypkich, jak prasowanych. Wysokiej jakości włosie syntetyczne o długości 4cm pozwala na równomierne rozłożenie kosmetyku na skórze. Aplikacja jest bardzo precyzyjna i mimo sporego rozmiaru pędzla dokładna. Włoski są bardzo gęsto umieszczone, dokładnie przycięte, zapewniają wysoką sprężystość oraz elastyczność. Ponadto pędzelek wyróżnia przyjemna miękkość, łatwość w myciu oraz odporność na uszkodzenia. Mimo regularnego czyszczenia przy użyciu wody i środków czyszczących nic się z nim nie dzieje – włosie nie wypada, skuwka i drewniany trzonek (długości 17,5cm) nie rozklejają się. Z biegiem czasu pędzel wciąż pozostaje jak nowy.

Pędzel do modelowania twarzy – HAKURO H24

Codzienny makijaż ułatwi też skośny pędzelek do konturowania i modelowania twarzy. Hakuro H24 ma doskonały kształt do aplikacji zarówno bronzera, rozświetlacza, jak i różu. Specjalnie ścięte, wyprofilowane włosie zapewnia precyzję i dokładność. Pędzelek posiada włosie syntetyczne (jego długość to od 2cm do 3,3,cm), które jest odpowiednio zbite i sprężyste, dzięki czemu praca z jakimkolwiek kosmetykiem jest bezproblemowa. Pędzel idealnie rozprowadza, ale też jednocześnie rozciera produkt, nie zostawiając plam, ani smug. Ułatwia podkreślenie policzków i nadanie doskonałego owalu twarzy. Włoski są mięciutkie, przyjemne w dotyku i delikatne dla skóry. Pielęgnacja również nie przysparza trudności – H24 ekspresowo się czyści, nie gubi kształtu, nie wypada z niego włosie. Drewniany trzonek natomiast dobrze leży w dłoni i solidnie łączy skuwkę z górną częścią narzędzia. Takie wielofunkcyjne pędzle, to skarb w kosmetyczce każdej kobiety.

Pędzel do różu i kosmetyków brązujących – HAKURO H14

Alternatywą, jak i wsparciem dla modelu H24 będzie Hakuro H14, czyli pędzel „jajeczko”, który super sprawdza się w nadawaniu idealnego owalu twarzy. Unikatowy kształt pozwala na precyzyjne wykonturowanie twarzy, rozświetlenie jej oraz nadanie zdrowego rumieńca. Pędzel nie tylko równomiernie aplikuje kosmetyk na skórę, ale też rozciera doskonale jego granice tworząc widoczny, ale naturalny efekt. Syntetyczne, gęste włosie o długości 4cm jest bardzo przyjemne i miłe dla skóry oraz bardzo dokładnie wyprofilowane. Pędzelek nie gubi włosków po myciu, idealnie trzyma kształt i jest bardzo łatwy w pielęgnacji. Trzonek jest wygodny i stabilnie leży w dłoni. Kolejny wielofunkcyjny must have!

Pędzel do nakładania korektora i aplikacji cieni – HAKURO H64

Niewielkich rozmiarów pędzelek, który jest przydatny przy aplikacji korektora na mniejszych obszarach twarzy lub pod oczami to Hakuro H64. Na medal spisuje się także podczas nakładania cieni. Równomiernie rozkłada kosmetyki na skórze, nie tworząc plam i prześwitów. Jego zaokrąglony i lekko puchaty kształt pozwala także na roztarcie cieni w załamaniu powieki i podkreśleniu jej zewnętrznego powieka. Może być również pomocny w przypadku rozświetlania centralnych partii twarzy. Syntetyczne włosie jest odpowiednio zbite, elastyczne i gęste. Ponadto cechuje je miękkość i delikatność dla skóry. Bez problemu się myje, szybko schnie, nie traci kształtu i wciąż prezentuje się jak nowy!

Pędzel do brwi i kresek – HAKURO H85

Jeśli uwielbiasz malować kreski, bądź na co dzień podkreślasz brwi, powinnaś zaopatrzyć się w super wygodny i zarazem precyzyjny pędzelek Hakuro H85. Jest on niewielkich rozmiarów, skośnie ścięty i pozwala na namalowanie idealnej kreski przy linii rzęs, czy też dorysowanie brakujących włosków w łuku brwiowym. Syntetyczne włosie zostało dokładnie przycięte, jest równe i cieniutkie, więc możemy rysować wręcz niewidoczne nitki. Żaden eyeliner mu nie straszny! Jest elastyczny oraz odpowiednio sztywny, a co najważniejsze, po myciu nie gubi ani kształtu, ani włosków! Kolejny must have!

Pędzel do nakładania cieni – HAKURO H76

W makijażu oka przydaje się maleńki pędzel typu pencil. Taki jest właśnie H76, który pozwala na dokładne roztarcie kreski, zaakcentowanie wewnętrznego kącika, czy też podkreślenie dolnej powieki. W tym przypadku producent postawił na naturalne włosie kozy. Jest ono odpowiednio sztywne, a zarazem przyjemne w kontakcie ze skórą. Pędzel jest łatwy w pielęgnacji, ekspresowo się dopiera i nie traci kształtu. To jeden z obowiązkowych modeli dla miłośniczek podkreślania oczu!

Pędzel do precyzyjnej aplikacji cieni – HAKURO H80

Nieco większy pędzelek typu pencil, lub może bardziej dłuższa kuleczka, to model, który również sprawdza się doskonale w codziennym makijażu. W tym przypadku warto postawić na Hakuro H80. Podkreślimy nim załamanie powieki, zewnętrzny i wewnętrzny kącik, czy też rozetrzemy cień na dolnej powiece. Ten model również został wykonany z wysokiej jakości włosa kozy. Jest odpowiedno gęste, zwarte i elastyczne. Bez problemów się czyści, nie rozczapierza się i nie traci włosia. Drewniany trzonek pozwala na wygodne ułożenie pędzla w dłoni.

W każdym makijażu oka rozcieranie cieni to podstawa! Dlatego bez puchatego pędzelka do blendowania ani rusz. Tutaj prym wiedzie Hakuro H79 – odpowiednio wyprofilowany, gruby, zbity, gęsty i lekko zaokrąglony. Naturalne włosie zostało rozłożone w odpowiedni sposób, tak, aby jak najszybciej zapewnić jednolitą mgiełkę koloru. Praca z nim to czysta przyjemność – nie kłuje, jest bardzo mięciutki i przyjemny. Szybko też się dopiera, nie gubi kształtu i generalnie nie wymaga specjalnego traktowania. To jeden z kultowych modeli marki i must have w kobiecej kosmetyczce.

Dlaczego Hakuro? Dlatego, że jest to bardzo przyjemny stosunek jakości do ceny. Pędzle nie rujnują naszego portfela, a reprezentują sobą naprawdę wysoką jakość. Nie trzeba bowiem wydawać fortuny na dobre narzędzia do makijażu. Te przystępne cenowo zdają egzamin celująco – są wygodne, delikatne dla skóry, przyjemne w dotyku i trwałe. Poza tym Hakuro to jedna z marek, które zapoczątkowały trend na pędzle dla amatorek i chwała im za to! Wiele kobiet ma do tych pędzelków sentyment, zresztą nic dziwnego, przez te wszystkie lata brylowania na rynku zasłużyły ma miano kultowych!

Wszystkie przedstawione dziś pędzelki Hakuro oraz pędzle innych marek znajdziecie w drogerii ekobieca.pl.

Nowości od Ecocera! Poznaj 4 fantastyczne maseczki

Marka Ecocera przebojem zdobyła serca wielu klientek w Polsce! Ich produkty charakteryzują się prostotą, wspaniałym działaniem no i zdecydowanie bardzo atrakcyjną ceną. O sypkich pudrach ryżowych i bambusowych słyszał chyba każdy, natomiast zupełną nowością są maseczki kosmetyczne, które występują, aż w 4 rodzajach :

  • maska do cery dojrzałej na bazie srebra, złota i platyny,
  • maska przeciwtrądzikowa na bazie srebra i miedzi,
  • maska przeciwzmarszczkowa na bazie złota, srebra i miedzi koloidalnej,
  • maska z węglem aktywnym na bazie srebra i miedzi koloidalnej.

Jakie mają działanie? Do jakich cer są przeznaczone? i czy będą następnymi kultowymi produktami marki Ecocera dowiecie się w dalszej części wpisu.

  1. Maska do cery dojrzałej na bazie srebra, złota i platyny

Maska do cery dojrzałej to nic innego jak 100% naturalna glinka zawierająca mikroelementy wzbogacona koloidalnym srebrem, złotem i platyną, jest bogata w krzemionkę która uczestniczy w biosyntezie kolagenu, przyspiesza procesy gojenia i wzmacniania ściany naczyń krwionośnych, odpowiada za właściwości ściągające i zabliźniające. Posiada również właściwości przeciwzapalne, regenerujące i odpowiada za dobry stan naczyń krwionośnych.

Efekty działania maski możemy zauważyć już po pierwszym użyciu. Po zmyciu maseczki naszym oczom ukazuje się pięknie oczyszczona, odświeżona i zregenerowana skóra. Oczywiście regularność w kosmetyce jest obowiązkiem, a bez tego nie ma tak naprawdę niczego, dlatego też przy regularnym stosowaniu maseczki zauważymy zdecydowaną poprawę skóry, która będzie ujędrniona, a widoczne oznaki starzenia zostaną zredukowane do minimum.

  1. Maska z węglem aktywnym na bazie srebra i miedzi koloidalnej

O wspaniałych właściwościach węgla wiadomo było od dawna, jednak dopiero niedawno nastąpił prawdziwy booom na kosmetyki z węglem aktywnym! Ecocera postawiła na maskę z węglęm, ale na bazie srebra i miedzi koloidalnej. Takie nietypowe połączenie, ale jak bardzo efektowne. Wiadomo, że węgiel skutecznie usuwa nadmiar sebum, idealnie odblokowuje i oczyszcza pory, a przy tym delikatnie je ściąga. Natomiast srebro i miedź koloidalna posiadają właściwości baketriobójcze, regenerujące i świetnie chronią przed wolnymi rodnikami.

Maska posiada kolor czarny, ale to nie powinno być raczej dla nikogo zaskoczeniem. Bardzo łatwo rozprowadzimy ją z wodą lub płynem micelarnym i takim sposobem stworzymy maseczkę, którą następnie należy nałożyć na twarz.

Połączenie węgla, srebra i miedzi to strzał w dziesiątke, bowiem maseczka genialnie oczyszcza skórę. Zaraz po zmyciu jej z twarzy skóra jest wygładzona, odświeżona i nie czuć na niej nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia. Przy dłużyszym stosowaniu pomaga pozbyć się zaskórników (które stanowią zmorę dla wielu kobiet, a walka z nimi przeradza się czasem w bardzo długą wojnę..) Maska delikatnie wyrównuje koloryt skóry – tak więc i posiadaczki cer z przebarwieniami powinny być zadowolone!

Ogólnie maseczka świetnie sprawdzi sie osób z cera mieszaną, problematyczną, ale również dla osób, które potrzebują silnego oczyszczenia cery, ujędrniernia i nadania jej zdrowego blasku.

 

  1. Maska przeciwtrądzikowa na bazie srebra i miedzi 

 

Pielęgnacja cery trądzikowej wymaga szczególnej troski – każda jej posiadaczka zna ten problem. Dlatego aby ułatwić nam walkę z niedokonałościami Ecocera stworzyła maskę na bazie srebra i miedzi koloidalnej przeznaczoną do takich właśnie problematycznych cer.

Bogata kompozycja składników aktywnych usuwa nadmiar sebum, pomaga zniwelowac krostki, oczyszcza, a przy regularnym stosowaniu skutecznie wybiela blizny trądzikowe.

Bazowe składniki maski, czyli srebro i miedź koloidalna działają bakteriobójczo, regenerująco i chronią przed wolnymi rodnikami. Dodatkowo woda utleniona, kwas salicylowy i soda oczyszczona to składniki, które posiadaczki trądziku znają doskonale! Tym razem zostały one połączone w jedno i wspólnymi siłami wykazują silniejsze właściwości niż działając w pojedynkę. Świetnie odżywiają, działają przeciwzapalnie, ściągająco oraz regulują pracę gruczołów łojowych.

Już po pierwszym użyciu zauważymy, że skóra jest zmatowiona, gładka, a jej koloryt jest wyrównany.

 

  1. Maska przeciwzmarszczkowa na bazie złota, srebra i miedzi koloidalnej

Dla posiadaczek cer dojrzałych z widocznymi zmarszczkami, świetnie sprawdzi się maska przeciwzmarszczkowa na bazie złota, srebra i miedzi koloidalnej.

Maska to nic innego jak glinka różowa wzbogacona o koloidalne złoto, srebro i miedź, które w połączeniu posiadają właściwości zabliźniajace, dezynfekujace, absorbcyjne i odprężające.

Cera dojrzała wymaga radykalnych działań ( i nie jest tu mowa o operacjach plastycznych), dlatego należy nasycić ją możliwe jak najwiekszą dawką składników aktywnych, które sprawią, że skóra nabierze jedrności, włókna kolagenowe zostaną ochronione przed degradacją, a proces regeneracji skóry dotrze aż w nagłębsze jej warstwy.

Idealne składniki dla skóry dojrzałej, to między innymi bardzo popularny kwas hialuronowy, kofeina, witamina C i wyciąg z ogórka. Przy regularnym stosowaniu skóra jest oczyszczona, odświeżona, nabiera zdrowego, młodego blasku, a proces strzenia jest opóźniony.

Każda z maseczek posiada dokładnie taki sam sposób użycia, który jest banalnie prosty, wystarczy do plastikowego naczynia wsypać ok. 50g produktu. Pamiętajcie, że rozrabiając maseczki nie wolno używać metalowych misek! Najlepsze w tym wypadku będą szklane bądź plastikowe. Następnie do proszku należy dodać ok. 50 ml wody lub płynu micelarnego i wszystko razem mieszać do uzyskania jednolitej konsystencji. Tak przygotowaną maskę nakładamy na twarz, którą przedtem powinnyśmy dokładnie oczyścić. Kolistymi ruchami niemalże wmasowujemy maseczkę w skórę i pozostawiamy na ok. 15 minut. Ważne jest aby nie dopuść do zaschnięcia maseczki na twarzy, jeżeli widzimy, że przed upływem 15 minut maseczka zastyga, należy atomizerem z wodą spryskać twarz.

Maseczki ładnie rozprowadzają się na twarzy i co ważne utrzymują się na niej bez zarzutu. Każda z masek występuje w dwóch pojemnościach – mniejsza 50g, a większa 100g.

Znajdują się w poręcznych, zamykanych opakowaniach, z których bez problemu możemy wydobyć odpowiednią ilość produktu.

Podsumowując nowe maseczki od Ecocery to kosmetyki, których warto spróbować! Urzekają swą prostotą, nienachalnym opakowaniem i przede wszystkim działaniem, które można zauważyć już po pierwszym użyciu.

Coś czuję, że będzie to prawdziwy HIT!

 

 

Zaskórniki – która z nas z nimi nie walczy? Uciążliwe czarne kropki, różnego rodzaju niedoskonałości potrafią uprzykrzyć życie. Oczywiście, gdy problem jest poważny, należy bezwzględnie udać się do specjalisty, ale gdy stan cery poza drobnym zanieczyszczeniem jest w normie, można sięgnąć po sprawdzone kosmetyki i spróbować utrzymać skórę w jak najlepszym stanie oraz dbać o właściwe oczyszczenie porów. Po jakie produkty sięgać? Co się sprawdza? O tym w dalszej części wpisu.

Utarło się przekonanie, że osoby z cerą problematyczną i skłonną do zapychania nie powinny sięgać po olejki. To mit, ponieważ dobrze zastosowany olejek do demakijażu pozwala na dogłębne oczyszczenie skóry, rozpuszczenie nie tylko makijażu, ale również nadmiaru sebum. Regularne sięganie po olejek do demakijażu Resibo, naprawdę poprawia stan naszej twarzy i ogranicza występowanie czarnych kropek na jej obszarze. I nie tylko! Fantastyczny skład doskonale nawilża, reguluje pracę gruczołów łojowych i działa antybakteryjnie. Kosmetyk jest w pełni naturalny i posiada wygodną pompkę. Dołączona do zestawu ściereczka z mikrofibry genialnie usuwa cały rozpuszczony brud z twarzy. To prawdziwy pielęgnacyjny must have! Opakowanie o pojemności 150ml kosztuje 59,90zł.

Aby nasza skóra była idealnie czysta i aby zapobiec jej ewentualnemu zapychaniu przy stosowaniu olejków (jeśli macie tendencję), warto po demakijażu olejem zastosować kolejny krok oczyszczający. Holika Holika, Dust-Out Dodo Cat 3in1 Trans-Foam Cleanser, oczyszczająca pianka do twarzy 3w1, to  połączenie oczyszczającej pianki, peelingu oraz maski. Świetnie spisuje się w codziennej pielęgnacji. Pięknie usuwa wszelkie zanieczyszczenia, odświeża i poprawa stan cery. Dodatkowo złuszcza martwy naskórek, wykazuje działanie antybakteryjne i antyseptyczne. Pianka zawiera glinkę kosmetyczną, więc naprawdę pięknie wspiera walkę o czystą skórę.  Do tego dochodzi boskie opakowanie – tubka z kocim designem cieszy oko! Pojemność 120ml kosztuje 51,99zł.

Borykając się z zaskórnikami nie skupiajmy się tylko na oczyszczaniu. Tonizowanie i nawilżanie, to czynności, o których nie należy zapominać! Po demakijażu dobrze jest sięgnąć po tonik. Evree, tonik do twarzy różany przeznaczony jest zarówno do skóry suchej, jak i mieszanej. Przywraca naturalne pH, nawilża, koi podrażnienia i zaczerwienienia oraz uelastycznia. Przywraca cerze równowagę i komfort. Zamknięty jest w wygodnej buteleczce z atomizerem. Może być stosowany również jako mgiełka, która scala makijaż. Pojemność 200ml kosztuje obecnie 11,99zł. 

Posiadając tendencję do powstania zaskórników, warto sięgać po kremy nawilżające o lekkich formułach, np. żelowych. Mizon, Snail Recovery Gel Cream, to regenerujący żel z zawartością śluzu ślimaka, który jest nieobciążający dla cery, a jednocześnie pięknie ją nawilża. Zawiera aż 74% śluzu ślimaka, który ma działanie przeciwzapalne i przyspieszające gojenie. Polecany jest dla osób borykających się z niedoskonałościami, nierównym kolorytem, bliznami, czy przebarwieniami. Żelowa konsystencja szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustego filmu. Zawarty w składzie kwas hialuronowy odpowiada za odpowiednie odżywienie skóry i jej nawodnienie, a ekstrakt z białej herbaty działa łagodząco. Kosmetyk jest bardzo przyjemny w użyciu i ma niezłą wydajność. Pojemność 45ml kosztuje 37zł.

O mechanicznym złuszczaniu w granicach rozsądku również należy pamiętać – nie sięgamy po peeling codziennie(!), ale regularnie złuszczamy martwy naskórek. Nawilżający peeling do twarzy marki Nacomi, to fajna opcja dla dziewczyn, które stawiają na gotowe rozwiązania i nie lubią tworzyć kosmetyków. Ma on całkowicie naturalny skład (bez parafiny, PEG-ów, olejów mineralnych, substancji zapachowych i parabenów) i działa genialnie! Za ścieranie odpowiada tu korund, który jest bazą ścierającą – pięknie usuwa martwy naskórek, idealnie wygładza i gwarantuje miękkość. Drobinki są odpowiednio ostre, ale bezpieczne dla cery. Olej ze słodkich migdałów, ziarna kakaowca i olej Inca Inci odpowiadają natomiast za regenerację, natłuszczenie i uelastycznienie cery.  Bazą ścierającą jest tutaj korund, który genialnie usuwa martwy naskórek oraz zapewnia skórze miękkość i wygładzenie. Pojemność 75ml kosztuje 22,50zł.

 

Jeżeli jesteście fankami kosmetyków tworzonych w domowym zaciszu i uwielbiacie moc złuszczania u kosmetyczki, śmiało do walki z zaskórnikami możecie włączyć niepozorny proszek jakim jest  Natur Planet Korund Kosmetyczny Szlachetny.  To maleńkie kryształki zmikronizowanego tlenu glinu, w stu procentach naturalne i bezpieczne. W gabinetach kosmetycznych korund stosuje się do mikrodermabrazji. Wykazuje silne właściwości ścierające i złuszczające, a dzięki temu zapewnia skórze miękkość i niesamowitą gładkość.  W domu wystarczy niewielką ilość korundu zmieszać z olejkiem i wykonać delikatny masaż. Całość później zmywamy. To świetny zdzierak za grosze – opakowanie 100g kosztuje 5,99zł. 

Walkę z zaskórnikami wspiera także Bielenda Skin Clinic Professional Super Power Mezo Serum, aktywne serum korygujące do twarzy na dzień i noc, które świetnie sprawdza się w przypadku pielęgnacji cery poszarzałej, z nadprodukcją sebum, rozszerzonymi porami oraz niedoskonałościami. Opiera się ono na kwasie migdałowym, laktobionowym i witaminie B3. Pomaga odblokować i oczyścić pory, optycznie je zwęża, złuszcza martwy naskórek, rozjaśnia wszelkie blizny i przebarwienia, a także minimalizuje powstawanie nowych zmian. Ponadto działa przeciwzmarszczkowo, ujędrniająco i nawilżająco. Serum można stosować codziennie, albo kilka razy w tygodniu, w zależności od potrzeb naszej skóry. Wygodna buteleczka z pipetą o pojemności 30ml kosztuje 24,99zł.

W pielęgnacji cery skłonnej do zaskórników świetnie sprawdzają się glinki. Glinka różowa Your Natural Side to doskonała propozycja nawet dla najbardziej wrażliwych i skłonnych do podrażnień cer. Rewelacyjnie koi podrażnienia, łagodzi, odżywia, a przy tym delikatnie oczyszcza, dodaje zdrowego blasku i ładniejszego kolorytu. Ma również właściwości dezynfekujące, tonizujące i kondycjonujące. Uszczelnia również naczynia krwionośne. Koszt jednego słoiczka mieszczącego 100g to 14,99zł. 

Słyszałyście o wspaniałych właściwościach węgla? Jego moc oczyszczania jest naprawdę oszałamiająca. Jeśli chcecie przekonać się o jego zbawiennym działaniu na cerę zanieszczyszczoną, koniecznie sięgnijcie po maseczkę Bielenda Carbo Detox do cery tłustej i mieszanej. Poza węglem maska zawiera również zieloną glinkę – takie połączenie musi być skuteczne! Zawartość saszetki pięknie zwęża i odblokowuje pory, doskonale oczyszcza, reguluje wydzielanie sebum i redukuje ilość pojawiających się zaskórników. Jest skuteczna, ale delikatna nawet dla najbardziej wrażliwej cery. Nie podrażnia, nie wysusza, wręcz przeciwnie, przywraca zdrowy blask. Saszetka  mieszcząca 8g kosmetyku kosztuje 2,99zł.  

A jeśli to nos sprawia Wam najwięcej problemów i wiecznie usiany jest drobnymi krostkami, rozwiązaniem mogą okazać się plasterki. Cettua, Nose Strip Charcoal, to paski oczyszczające na nos. Opakowanie mieści 6 sztuk. Wystarczy plasterek umieścić na wilgotnej skórze gładką stroną ku skórze. Następnie dociskamy, by wszystko dobrze się trzymało i czekamy około kwadrans aż pasek będzie sztywny. Wtedy przystępujemy do powolnego ściągania od krawędzi do środka. To niepozorny produkt, który zawiera węgiel aktywny i działa nieco jak gąbka – dosłownie wchłania wszystkie zanieczyszczenia i skutecznie oczyszcza pory. Zawartość olejku z mięty pieprzowej i ekstraktu z oczaru wirginijskiego działa przeciwzapalnie, odświeżająco i ściągająco.  Koszt jednego opakowania to 13,90zł.

Jak widzicie, kosmetyków wspomagających walkę z zaskórnikami jest wiele. Wszystkie znajdziecie w drogerii ekobieca.pl