Ostatnie Wpisy

Podkłady z pipetą zyskały niesłychaną popularność. Marki prześcigają się w tworzeniu coraz to nowych buteleczek i ulepszaniu formuł. Bez wątpienia jednak na polskim rynku królują trzy kosmetyki, które z półek znikają niczym ciepłe bułeczki. Dlaczego są tak lubiane przez kobiety? Czym się od siebie różnią? U kogo się najlepiej sprawdzą? Dziś zestawimy je ze sobą i każdemu przyjrzymy się bliżej. W roli głównej kultowe już podkłady: Eveline Liquid Control, Catrice HD Liquid Coverage oraz Hean Never Be Better.

OPAKOWANIE

Eveline Liquid Control: Smukła buteleczka wykonana z grubego, mlecznego, matowego szkła wraz z pipetą. Solidna, najwyższa z całej trójki. Zostały nadrukowane i naklejone na niej wszelkie istotne informacje, takie jak numer odcienia, właściwości podkładu, czy jego sposób użycia – nie sposób przegapić naklejki odnośnie konieczności wstrząśnięcia kosmetyku przed użyciem.

Catrice HD Liquid Coverage: Podobnie jak w przypadku Eveline, mamy tu do czynienia ze szklaną butelką, ale nieco szerszą a niższą. Do tego srebrno-czarna zakrętka wyposażona w pipetę oraz wszelkie nadruki marki wraz z informacją na temat właściwości kosmetyku.

Hean Never Be Better: Podkład ma najmniejszą gabarytowo buteleczkę, ale nie brakuje jej solidności. Całość dobrze leży w dłoni, czarna zakrętka nie brudzi się bardziej od pozostałych. Na butelece nadrukowano informacje o podkładzie, zawarto także numerację odcienia.

PIPETA

Eveline Liquid Control: Ze względu na długość butelki, podkład Eveline zawiera najdłuższą pipetę, to zrozumiałe. Nie sprawia ona problemów z dozowaniem, dobrze nabiera podkład, nie rozlewa go na boki i nie psuje się w trakcie użytkowania.

Catrice HD Liquid Coverage: Nieco mniejsza pipeta, która również zdaje egzamin bez zarzutu. Łatwo nabiera odpowiednią ilość podkładu, pozwala rozłożyć kosmetyk równomiernie i usprawnia codzienną apikację.

Hean Never Be Better:  Pipeta ma długość dostosowaną do wielkości buteleczki. Dobrze dozuje właściwą ilość kosmetyku, nie brudzi, nie sprawia problemów w trakcie makijażu i nie psuje się, ani nie zacina.

KOLORYSTYKA

Eveline Liquid Control: Gama kolorystyczna zawiera sześć odcieni. Najjaśniejszy, to 005 Ivory, który wydaje się być najlepszy dla osób bladolicych. I właśnie pod tym względem Liquid Control nieco góruje nad konkurentami. Sam kolor, to ładny, jaśniutki piasek, choć u niektórych może ukazać różowe tony.

Catrice HD Liquid Coverage: Podkład dostępny jest w czterech kolorach, najjaśniejszy to o10 Light Beige, który jak widać na wykonanych swatchach wypada ciemniej od koloru Eveline 005. Jest natomiast bardziej żółto-beżowy, dlatego też ma swoje grono zwolenniczek.

Hean Never Be Better: W asortymencie znajdziemy pięć odcieni, z tym, że dwa pierwsze schodzą niczym ciepłe bułeczki! 100 Vanilla Milk jest jasnym (ale na pewno ciemniejszym od 005 Eveline) beżem, natomiast 102 widoczny na zdjęciu, to kolor zarezerwowany dla dziewczyn o ciemniejszej karnacji.

OKSYDACJA

Eveline Liquid Control: Podkład zaaplikowany na dłoń ciemnieje minimalnie, natomiast na twarzy kompletnie nie zmienia swojego koloru i bardzo ładnie dopasowuje się do naturalnego odcienia cery. Nie oksyduje również w ciągu dnia i nie tworzy plam.

Catrice HD Liquid Coverage: W przypadku Catrice sytuacja wygląda nieco inaczej ponieważ podkład nałożony na dłoń potrafi zmienić swój kolor, ale na twarzy nie jest to już w żaden sposób widocznie. Zaaplikowany sprawnie i utrwalony pudrem nie oksyduje ani po nałożeniu, ani w trakcie noszenia.

Hean Never Be Better: Fluid na dłoni nie ciemnieje drastycznie, ale faktycznie kolor nieco zmienia i warto zaznaczyć, że w przypadku dalszych odcieni w gamie, ma to miejsce także na twarzy. Decydując się więc na zakup, warto rozważyć wrzucenie do koszyka buteleczki o ton jaśniejszej, by móc w pełni cieszyć się właściwościami kosmetyku.

KONSYSTENCJA

Eveline Liquid Control: Podkład wymaga wstrząśnięcia przed każdym użyciem i ma najrzadszą konsystencję z całej trójki. Jest ona bardzo płynna, wręcz lejąca, ale nie na tyle, by nie móc nad nią zapanować w trakcie aplikacji. Śmiało można ją zaliczyć do tych przyjemnych.

Catrice HD Liquid Coverage: Podkład jest nieco bardziej gęsty i kremowy w swej konsystencji, ale wciąż zachowuje przyjemną płynność. Nie spływa z dłoni i nie sprawia problemów w codziennym użytkowaniu.

Hean Never Be Better: Niby tak samo gęsty jak Catrice, ale przy rozcieraniu czuć, że jest bardziej wodnisty i lżejszy w swej formule. Dobrze trzyma się skóry i rozlewa się po dłoni.

KRYCIE

Eveline Liquid Control: Podkład mimo swej rzadkiej konsystencji jest naprawdę nieźle nasycony pigmentem i już cienka warstwa piękne wyrównuje koloryt skóry. W przypadku większej liczby niedoskonałości trzeba będzie jednak dołożyć kolejną lub posiłkować się korektorem. Krycie można tu bez problemu budować od lekkiego po mocne, ale nie stuprocentowe.

Catrice HD Liquid Coverage: Catrice posiada dobrą pigmentację, a jego formuła wzmacnia krycie. Już niewielka ilość ładnie kryje wszelkie niedoskonałości, dodatkowa warstwa pozwala na zbudowanie naprawdę mocnego krycia, choć w większości przypadków punktowo wystarcza korektor.

Hean Never Be Better: Podkład posiada średnie krycie z możliwością budowania go. Warto jednak nie przesadzać z ilością warstw, bo choć ładnie stapia się z cerą, nałożony w nadmiarze może tworzyć maskę, jak każdy fluid.

APLIKACJA

Eveline Liquid Control: Podkład bardzo wygodnie aplikuje się zarówno pędzlem, jak i gąbeczką. Nałożony palcami może nie wyglądać już tak ładnie ze względu na swoje nieco suche wykończenie, które czuć przy rozcieraniu w dłoni. Wklepany dobrze stapia się z cerą, nie tworzy smug, nie podkreśla porów. Może lekko uwydatniać suche skórki.

Catrice HD Liquid Coverage: Dobrze nakłada się w każdy sposób, niezależnie od użytego narzędzia. Przyjemnie się rozciera, ładnie współgra ze skórą, nie funduje prześwitów, ani plam. Praca z nim to czysta przyjemność.

Hean Never Be Better: Najładniej wygląda nałożony gąbeczką, zapewnia wtedy najbardziej gładki efekt. Ładnie się rozkłada, bez plam i nierówności. Nie wchodzi w pory, ani w zmarszczki, szybko zastyga.

WYKOŃCZENIE

Eveline Liquid Control: Podkład posiada matowe wykończenie, które w swej formule jest dość suche, ale na twarzy prezentuje się niezwykle gładko i naturalnie. Warto jednak podkreślić, że tego typu produkty mają to do siebie, że będą podkreślać wszelkie przesuszenia, czy skórki. Trzeba więc zadbać o odpowiednie nawilżenie naszej cery.

Catrice HD Liquid Coverage: Kosmetyk zapewnia na skórze mat, ale nie jest on płaski i rzucający się w oczy. Nawet po zastygnięciu wygląda ładnie, zdrowo i nienachalnie. Daleko mu do niepożądanego efektu maski.

Hean Never Be Better: Podkład gwarantuje matowe wykończenie, które mimo wszystko wygląda bardzo dobrze – gładko i lekko. Trudno tu uzyskać efekt tępego matu i płasko wyglądającej, sztucznej skóry.

TRWAŁOŚĆ

Eveline Liquid Control: Podkład przypudrowany utrzymuje się pięknie przez większość dnia. Nie ściera i nie zostawia śladów na ubraniach. W przypadku przetłuszczającej się strefy T może wymagać jednorazowej poprawki po kilku godzinach.

Catrice HD Liquid Coverage: Podkład zaskakuje trwałością. Odpowiednio zagruntowany jest nie do zdarcia. Nie ściera się, nie warzy, nie brudzi. Posiadaczki cery przetłuszczającej się mogą zauważyć błysk po kilku godzinach noszenia, ale z tym problemem świetnie radzi sobie bibułka matująca.

Hean Never Be Better: Trwałość podkładu również zasługuje na pochwałę. Gdy utrwalimy go pudrem pozostaje na swoim miejscu do demakijażu. Jedyne poprawki, których trzeba będzie ewentualnie dokonać, to te w strefie T w przypadku przetłuszczającej się lub mieszanej cery. Poza tym Hean nie zostawia śladów, nie wyciera się, ani nie ciastkuje.

ZAPYCHANIE

Eveline Liquid Control: Podkład nie powoduje nowych niedoskonałości, ani nie pogarsza stanu cery. Warto jednak pamiętać, że posiadając skórę problematyczną należy bardzo dokładnie wykonywać demakijaż w celu porządnego oczyszczenia skóry.

Catrice HD Liquid Coverage: Kosmetyk nie zapycha i nie wpływa negatywnie na cerę, ale tak jak wyżej, odpowiednia pielęgnacja przy bardziej długotrwałych podkładach, to klucz do sukcesu. Zawsze porządnie zmywamy kosmetyk przed pójściem spać!

Hean Never Be Better: Podkład dobrze dogaduje się nawet z problematyczną cerą i nie doprowadza do pogorszenia jej stanu stosowany nawet na dłuższą metę. Jednak tak jak w każdym przypadku warto obserwować skórę i wyciągać indywidualne wnioski.

WYDAJNOŚĆ

Eveline Liquid Control: Podkład cechuje wysoka wydajność. Jest mocno nasycony pigmentem i wystarczy nałożyć go w niewielkiej ilości, więc jedna sztuka kosmetyku wystarcza na długo.

Catrice HD Liquid Coverage: Dzięki swej  nieco gęstej formule i dobremu kryciu podkładu ubywa bardzo powoli. Już odrobina wklepana w skórę ujednolica jej odcień. Jedna buteleczka spokojnie posłuży nam przez kilka miesięcy.

Hean Never Be Better: Kosmetykowi również nie można zarzucić braku wydajności. Mimo częstych aplikacji zużywa się w stopniu minimalnym. Wystarczy odrobina, by wyrównać koloryt całej twarzy.

POJEMNOŚĆ

Eveline Liquid Control: Buteleczka podkładu Eveline Liquid Control mieści 32 mililitry kosmetyku.

Catrice HD Liquid Coverage: Podkład Catirce HD Liquid Coverage został umieszczony w butelce o pojemności 30 mililitrów produktu.

Hean Never Be Better: W jednej butelce podkładu Hean Never Be Better mieści się 35 mililitrów fluidu.

CENA I DOSTĘPNOŚĆ

Eveline Liquid Control: Podkład dostępny jest w drogerii ekobieca.pl TUTAJ. Za jedną buteleczkę przyjdzie nam zapłacić 33,99zł.

Catrice HD Liquid Coverage: Podkład znaleźć można w drogerii ekobieca.pl TUTAJ w cenie 32,90zł.

Hean Never Be Better: Podkład dostępny jest w drogerii ekobieca.pl TUTAJ, a jedna buteleczka kosztuje 32,90zł.

PODSUMOWUJĄC:

Jak widać, wszystkie podkłady stoją ze sobą na równi. Ciężko wskazać faworyta lub najsłabsze ogniwo na podium. Śmiało natomiast można napisać, że wszystkie są warte uwagi i to tak naprawdę od nas, a w zasadzie od naszej cery i jej potrzeb zależy na który się zdecydujemy. Każdy z nich jest bowiem wart pochwały, chociażby za stosunek ceny do jakości i wydajności, za trwałość, krycie i wygodę aplikacji. Je po prostu trzeba przetestować i ocenić poprzez pryzmat własnych doświadczeń. 🙂

Makijaż rządzi się swoimi prawami, szczególnie ten wieczorowy. Specjalne okazje, czas karnawału, wesela i inne bale, to idealny moment, by sięgnąć po odrobinę błysku! Rozświetlacze, iskrzące cienie, czy też najmodniejsze metaliczne pomadki, urozmaicą każdy make-up. Tylko od nas zależy w jaki sposób je wykorzystamy, mogą być bowiem subtelnym akcentem lub grać pierwsze skrzypce. Nigdy nie warto z nich rezygnować, dlatego też w dzisiejszym wpisie przedstawiamy przegląd najpiękniejszych błyszczących kosmetyków! To prawdziwa gratka dla wszystkich sroczek lubiących świecidełka, zatem zapraszamy do dalszego czytania!

Rozświetlająca tafla na policzkach

Rozświetlacze do policzków potrafią odmienić każdy makijaż. Dodają blasku zmęczonej i poszarzałej cerze, przepięknie ja modelują i nadają zdrowego wyglądu.  Odpowiednio dobrane są przysłowiową kropka nad i, w każdym make-upie nie tylko wieczorowym.  Poniżej kilka kosmetyków na które powinnaś zwrócić szczególną uwagę jeśli lubisz podkreślać kości policzkowe. Równie dobrze sprawdzą się też w makijażu oka.

Golden Rose Highlighter Stick, rozświetlacz do twarzy w sztyfcie

Na pierwszy ogień pod lupę bierzemy rozświetlacz w wygodnej formie sztyftu. Tego typu rozwiązanie zdecydowanie usprawnia codzienną aplikację i jest bezpieczną opcją nawet dla początkujących miłośniczek rozświetlaczy. Kosmetyk ma kremową i odpowiednio miękką konsystencję, gładko więc sunie po skórze, bez plam i smug. Jego wykończenie to przepiękna, świetlista tafla, bez widocznych drobinek brokatu, która równomiernie odbija światło i nadaje skórze efekt subtelnego glow. Dobrze spisuje się także jako kremowy cień do powiek – idealnie rozjaśnia wewnętrzne kąciki oka.  Odcień 01 jest bardzo uniwersalnym, szampańskim złotem. Koszt jednej sztuki to 17,99zł.

Makeup Revolution I Heart Makeup CZEKOLADKA Peach And Glow, paleta do konturowania

Czekoladowa słodycz, która nie tuczy. Ten uroczy duet od Makeup Revolution zawiera przepiękny róż oraz rozświetlacz w stylu ombre – oba niezwykle dziewczęce i subtelne. Kosmetyki mają pudrową konsystencję, która idealnie współpracuje z pędzlem i równomiernie rozprowadza się na skórze. Cechuje je wysoka trwałość i odporność na ścieranie. Brzoskwiniowo-złoty róż dodaje cerze świeżości i pięknie uzupełnia nawet najzwyklejszy codzienny makijaż. Rozświetlacz natomiast w nienachlany sposób akcentuje szczyty kości policzkowych. Natomiast urocze opakowanie jest świetną ozdobą kobiecej toaletki. Za ten kosmetyczny smakołyk przyjdzie nam zapłacić jedynie 26,99zł.

Makeup Revolution Strobe Highlighter, rozświetlacze do twarzy

Strobing to nadal popularny trend w makijażu. Właśnie w tym celu zostały stworzone rozświetlacze Makeup Revolution, które przepięknie modelują twarz i nadają jej zdrowego blasku oraz promiennego wyglądu. Dzięki prasowanej formie i pudrowej konsystencji są bardzo łatwe w aplikacji i bez trudności rozprowadzają się na skórze. Ich wykończenie jest mocno błyszczące, ale na próżno szukać tu dużych drobinek rzucających się w oczy. Zróżnicowana gama kolorystyczna pozwala dobrać odcień idealny do swojej karnacji, a poręczne opakowanie sprawia, że możemy mieć kosmetyk zawsze pod ręką. Odcień Radiant Lights jest delikatnym, brzoskwiniowym złotem, natomiast Flash to jasne, wręcz holograficzne złoto. Jedna sztuka kosztuje 11,99zł.

Makeup Revolution Skin Kiss Highlighter, rozświetlacze do twarzy

Linia rozświetlaczy Make-up Revolution Skin Kiss już na wstępie przyciąga uwagę pięknymi opakowaniami w odcieniu rose gold. Minimalistyczny design jest ponadczasowy. Środek jest równie zachwycający. Do wyboru mamy trzy odcienie Peach, Ice oraz Golden Kiss – wszystkie niezwykle urodziwe. Widoczne na zdjęciu Ice Kiss jest jasny i posiada srebrzysto-złote tony, Peach Kiss natomiast to bardziej brzoskwiniowe złoto z nutą brązu. Kosmetyk jest łatwy w aplikacji, poradzą sobie z nim nawet amatorki makijażu. Równomiernie przykleja się do włosia pędzla i gładko rozkłada na skórze. Nadaje cerze zdrowy wygląd, rozświetla i uwydatnia wybrane partie twarzy. Sprawia, że makijaż nie wygląda płasko i długo się utrzymuje. Kosztuje 17zł.

Pełne głębi, połyskujące powieki

Jeśli lubisz podkreślać spojrzenie, to wiesz doskonale, że nawet delikatny błysk na powiece potrafi „zrobić” całą robotę, szczególnie w sztucznym świetle lamp wieczorową porą. Nie żałuj więc sobie iskrzących cieni!

Makeup Revolution Awesome Metals Eye Foils, cień foliowy do powiek, Emerald Goddess

Klasyka gatunku! Kosmetyk kultowy i ponadczasowy. Cienie foliowe Makeup Revolution zyskały szerokie grono fanek, bowiem ich formuła sprawia, że trudno przejść obok nich obojętnie. W niewielkim słoiczku zamknięto kosmetyk, który daje unikatowe wykończenie. Wklepany w niewielkiej ilości gwarantuje efekt migoczących drobinek, nałożony bardziej obficie pozwala uzyskać na powiece foliowy, mokry, mocno błyszczący, wysoce napigmentowany look. Wygląda obłędnie solo jak i w duecie z innymi cieniami. W pudełeczku znajduje się także baza, którą można stosować razem z cieniem, ale nie jest ona konieczna do uzyskania satysfakcjonującego efektu. Kosmetyk nie kruszy się, nie osypuje, nie roluje i nie tworzy plam. Kosztuje 19,99zł.

NYX Baked Shadow, wypiekane cienie do powiek

Proste opakowania z dziewczęcą kokardką zawierają wypiekane cienie do powiek w uniwersalnych odcieniach. W dzisiejszym wpisie króluje złocisty brąz Carmella BSH25 oraz nieoczywisty fiolet Posh BSH03. Oba sprawdzą się na każdą okazję. Kosmetyk cechuje wysoka pigmentacja, przepiękny i subtelny połysk otwierający spojrzenie oraz nienaganna trwałość. Cień utrzymuje się na powiekach cały dzień, nie blednie i nie ściera się. Cienie dobrze aplikuje się zarówno pędzelkiem jak i palcem. Wklepane na sucho, idealnie spiszą się do pracy lub szkoły, natomiast naniesione na mokro pozwalają uzyskać bardziej intensywne, wieczorowe wykończenie. Koszt jednej sztuki to 7,50zł.

 

Affect, Charmy Lose Eyeshadow, pigment do powiek

Pigmenty przeżywają swoją druga młodość i cieszą się obecnie ogromną popularnością. Nic dziwnego! Te drobno zmielone pyłki potrafią odmienić każdy makijaż i dodać mu charakteru. Cień sypki Affect N-0140 w rdzawym odcieniu z domieszką bordo i miedzi prezentuje się niezwykle okazale i bardzo elegancko. Jest bardzo drobno zmielony, doskonale napigmentowany i zapewnia na powiece przepiękny, intensywny połysk. Może stanowić na powiece akcent jak i grać pierwsze skrzypce. Doskonale się rozciera i łączy z innymi cieniami. Nadaje się do aplikacji na sucho i na mokro, a jego sypka formuła wyróżnia się niesamowitą wydajnością. Koszt jednego poręcznego słoiczka to 22,49zł.

Catrice, Liquid Metal Longlasting Cream Eyeshadow, metaliczny cień w kremie

Ten metaliczny cień zwraca uwagę swoją kremową formułą. Zamknięty został w opakowaniu charakterystycznym dla błyszczyków, zawiera także wygodny, gąbeczkowy aplikator. Jego płynna, dość gęsta, a zarazem lekka konsystencja gwarantuje wysokie krycie, intensywny połysk i metaliczne wykończenie. Kosmetyk pięknie odbija światło, a tym samym powiększa spojrzenie i dodaje mu głębi. Odcień 050 Smart Mauve jest wielowymiarowy i w zależności od kąta padania światła prezentuje się inaczej. Nie potrzebuje wsparcia bazy, nienagannie trzyma się powieki cały dzień. Jego cena to 15,79zł.

NABLA, Dazzle Liner Liquid, eyeliner w płynie

Eyeliner Nabla w odcieniu Comet pochodzi ze świątecznej limitowanej kolekcji marki. Przepiękny odcień różowego złota ma doskonałą pigmentację i niebywałą trwałość. Wygodna forma pędzelka z precyzyjnie ściętą końcówką pozwala na umalowanie nawet najbardziej cieniutkiej kreski. Kosmetyk ma odpowiednio płynną konsystencję i dzięki niej pozostawia na powiece wyłącznie gładkie linie. Uwagę zwraca także eleganckie i poręczne opakowanie. Cena eyelinera to 44,90zł.

Metaliczne usta

Jeden z najgorętszych trendów, to fokus na metalik! Metaliczne wykończenie ust wypiera teraz ponadczasowe maty. Spróbuj więc zaszaleć, jak nie teraz to kiedy?

Makeup Revolution, Retro Luxe Metallic Lip Kit, zestaw do ust Pomadka+Konturówka 

Prawdziwy must have sezonu! W skład zestawu wchodzi płynna pomadka i konturówka w odcieniu rose gold (omawiany kolor to We Rule). Miękka kredka ułatwia obrysowanie konturu ust, pomaga go wyrównać i wymodelować. Szminka natomiast ma płynną konsystencję i precyzyjny aplikator, który za jednym pociągnięciem pokrywa usta kolorem. Gwarantuje metaliczny i długotrwały efekt, optycznie wygładza wargi i nie podkreśla suchych skórek, nie przesusza ust. Jej modne ostatnio wykończenie sprawia, że nadaje się do wielu makijaży, w tym także charakteryzacji i sesji zdjęciowych. Równie ciekawie wygląda na powiekach – funduje spektakularny połysk imitujący mokre złoto. Koszt tej przyjemności to 22zł.

Który kosmetyk przypadł Ci najbardziej do gustu? Wszystkie znajdziesz w drogerii ekobieca.pl

Kiedy mamy w perspektywie szczególną okazję, jakieś większe wyjście, warto zacząć przygotowania do tego wielkiego wydarzenia nieco wcześniej.  Pozwoli nam to nie tylko kompleksowo zadbać o ciało, ale też uniknąć niechcianych wpadek, chociażby w postaci podrażnień, czy niedoskonałości. Pamiętajmy również, żeby w tym czasie nie testować zbyt dużo nowości, a raczej postawić na sprawdzone i znane kosmetyki. Nie chcemy bowiem zmagać się z uczuleniem, albo wysypką nieznanego pochodzenia.

TYDZIEŃ PRZED IMPREZĄ

PRZYGOTOWANIA

Tydzień przed imprezą warto zastanowić się jakie zabiegi pielęgnacyjne chcemy wykonać. Czy nasza skóra potrzebuje dogłębnego nawilżenia, wygładzenia, a może oczyszczenia? Ustalmy plan działania, sprawdźmy jakie kosmetyki mamy, a których nam brakuje i przygotujmy je do użycia. Nie zapomnijmy także, aby pośród codziennych obowiązków wygospodarować do 30 minut dla siebie w łazience. Gdy podzielimy dbanie o urodę na etapy, nie będzie ono tak absorbujące i czasochłonne, jak mogłoby się wydawać.

KILKA DNI (4-5) PRZED IMPREZĄ

PEELING CIAŁA I TWARZY

Na kilka dni przed imprezą warto wykonać dokładny peeling całego ciała. Pozwoli on złuszczyć martwy naskórek, pozbyć się suchych skórek, wygładzić ciało i nadać mu ładniejszy koloryt. Tego typu zabieg wykonujemy odpowiednio wcześnie, aby uniknąć zaczerwienienia lub ewentualnego podrażnienia.

W pielęgnacji ciała idealnie spisze się kawowy peeling do ciała o zapachu kokosa marki Nacomi. Kawa od lat słynie ze swoich właściwości ujędrniających, antycellulitowych i silnie ścierających. Peeling dodatkowo zawiera także cukier trzcinowy, którego drobinki doskonale złuszczają i wygładzają skórę oraz sól z Morza Martwego o działaniu oczyszczającym z toksyn. Nie sposób też nie wspomnieć o jego przepięknym, rozpieszczającym zmysły zapachu, za który odpowiedzialne są wiórki kokosowe! Co więcej, kosmetyk wspaniale też nawilża i natłuszcza skórę dzięki zawartości oleju kokosowego i ze słodkich migdałów. Za urocze opakowanie mieszczące 200g przyjdzie nam zapłacić 35,99zł.

Podobnie jest z mechanicznym peelingiem twarzy i maseczkami oczyszczającymi. Musimy działać z wyprzedzeniem, szczególnie, gdy nasza cera jest kapryśna. Wszystkie kosmetyki tego typu mają to do siebie, że po ich użyciu może nastąpić chwilowe pogorszenie stanu skóry. Zazwyczaj trwa to dzień lub dwa, ale świadczy tylko o tym, że pory się oczyszczają, niedoskonałości wychodzą na wierzch, by ustąpić miejsca ładnej, zdrowej, promiennej cerze. A chyba każda z nas marzy o skórze wolnej od przesuszonych miejsc, grudek, czy zaskórników. Wtedy każdy makijaż wygląda znacznie lepiej i dłużej się trzyma!

Ciekawym rozwiązaniem jest Dr.G Pore Mask Peeling Fresh, maseczka z glinką i peeling do skóry tłustej i mieszanej. Unikatowa formuła kosmetyku łączy w sobie właściwości oczyszczające, odświeżające, złuszczające i łagodzące. Zalecana jest głównie dla skór tłustych i mieszanych, ale równie dobrze sprawdzi się w pozostałych rodzajach. Zawarta w składzie glinka świetnie oczyszcza pory, regeneruje, minimalizuje stany zapalne i łagodzi podrażnienia. Maska też widocznie pochłania nadmiar sebum. Bogata w składniki aktywne takie jak sok z aloesu, ekstrakt z trzciny cukrowej, wyciąg z owoców cytrusowych działa już od pierwszej aplikacji. Stosowana regularnie, raz w tygodniu gwarantuje niesamowite efekty. Wystarczy na oczyszczoną skórę nałożyć niewielką ilość kosmetyku, poczekać około 5 minut, następnie wykonać masaż i zmyć. Koszt jednej tubki wynosi 79,90zł.

MASKI ALGOWE

Jeśli nasza skóra ma tendencję do przesuszania i odwadniania oraz często raczy nas suchymi skórkami, to warto zawczasu zadbać o jej nawilżenie. Tutaj świetnie sprawdzają się maski algowe, które nie tylko przywracają równowagę, ale również genialnie skórę napinają. Stosowane na dłuższą metę widocznie potrafią zmniejszyć zmarszczki, wręcz je „prasując”.

Świetnym rozwiązaniem dla skóry podrażnionej po różnego rodzaju zabiegach kosmetycznych jest maska algowa ultra łagodząca do twarzy, wzbogacona o glinkę okrzemkową marki Bielenda Professional. Maska zawiera w sobie dwa rewelacyjne składniki: glinkę okrzemkową i 100% wyciąg z alg brunatnych tzw. alginat. Wyjątkowe właściwości glinki pomagają wyciszyć skórę i załagodzić występujące po zabiegach zaczerwienienia. Wyciąg z alg natomiast doskonale regeneruje powstałe na skórze mikrouszkodzenia, a także świetnie uelastycznia i poprawia jędrność skóry. Warto sięgnąć po maskę algową będąc po zabiegu kosmetycznej mezoterapii mikroigłowej, po zabiegu mezoterapii bezigłowej, tlenowej, po zabiegu eksfoliacji kwasami, po zabiegach radiofrekwencji, po ultradźwiękach oraz po każdym innym zabiegu kosmetycznym, po którym skóra wymaga specjalnej troski i wyjątkowego traktowania. Maseczkę wystarczy zmieszać z zimną wodą, nałożyć na twarz i po 20 minutach zdjąć. Koszt 190g tego niezwykłego kosmetyku to jedyne 39,99zł.

W pielęgnacji cery z widocznymi oznakami starzenia oraz zmarszczkami doskonale sprawdzi się propozycja marki Nacomi, czyli profesjonalna maska algowa przeciwzmarszczkowa. Produkt zachwyca nie tylko przepięknym opakowaniem, ale przede wszystkim bogatym składem. Bazę kosmetyku stanowi kwas alginowy pozyskiwany z alg morskich, który wzbogacony został ekstraktem z żurawiny. Maska jest źródłem kwasów omega 3 i 6, polifenoli oraz tokotreinoli, których niezwykłe właściwości nawilżające chronią i utrzymują naskórek w odpowiedniej kondycji hydro-lipidowej. Ponadto kosmetyk marki Nacomi ma działanie rewitalizujące, wygładzające i uelastyczniające skórę. Regularne stosowanie pozwala cieszyć się zdrową i gładką skórą. Przygotowanie maski zajmie parę minut, wystarczy wymieszać proszek z wodą w taki sposób, by powstała konsystencja papki. Gotową maskę nałożyć na 15 minut na twarz, po czym delikatnie usunąć i cieszyć się niezwykłym przeciwzmarszczkowym i przeciwstarzeniowym działaniem. Przepięknie zapakowana maska to 42g wyjątkowego produktu, który kosztuje tylko 14,99 zł.

DWA-TRZY DNI PRZED IMPREZĄ

REGULACJA BRWI

Wielkie wydarzenie coraz bliżej! Nadszedł czas na pozbycie się niechcianych włosków. To odpowiednia pora na regulację brwi – nie zdążą odrosnąć, a skóra nie będzie zaczerwieniona. W tym momencie można też sięgnąć po depilator lub wosk, aby zadbać o gładkie ciało.

Metod regulacji brwi jest wiele, ale w domowych warunkach najlepiej sprawdza się ponadczasowa pęseta. Każda z nas poradzi sobie z jej użyciem. Pęseta skośna Donegal pozwala zachować precyzję, a jednocześnie jest bardzo wygodna. „Łapie” nawet najmniejsze włoski i bezboleśnie je usuwa. Do tego ma ładny wygląd i jest łatwa w czyszczeniu i zachowaniu higieny. No i kosztuje grosze, bo tylko 4,99zł.

DZIEŃ PRZED IMPREZĄ

PEELING I MASKA PO RAZ DRUGI

Dzień przed imprezą, to najlepszy czas na ostatnie zabiegi pielęgnacyjne. Możesz sięgnąć po peeling enzymatyczny, czy ulubioną nawilżającą maseczkę, by nawodnić cerę i dodać jej blasku. Nadeszła także pora na manicure!

Peeling enzymatyczny nie jest tak agresywny dla cery jak mechaniczny ponieważ nie posiada drobinek ścierających. Z tego też względu rekomendowany jest także dla skór wrażliwych i naczynkowych. Sylveco, peeling enzymatyczny do twarzy Papaina wyróżnia się na tle innych delikatnością, a zarazem skutecznością. Doskonale radzi sobie z usunięciem martwego naskórka, a przy okazji także wyrównuje strukturę skóry, wyraźnie ją zmiękcza i wygładza. Tuż po aplikacji jest niesamowicie przyjemna w dotyku, nawilżona i ujednolicona. Unikatowa formuła bez zawartości wody odpowiada za nieustanną aktywność enzymów, które się nie rozkładają Co więcej, peeling jest kosmetykiem w pełni naturalnym, a za jego lekki, ziołowy aromat odpowiadają między innymi olejek cytrynowy i geraniowy. Kosztuje 25,49zł.

Bombą nawilżającą dla skóry jest Nacomi Aqua Hydra Skin, nawilżający koktajl do twarzy 3w1. Specjalnie skomponowane składniki mają zapewnić naszej cerze dogłębne nawodnienie a jednocześnie zmniejszyć widoczność pierwszych zmarszczek. Kosmetyk ma też opóźniać proces przedwczesnego starzenia się skóry. Nałożony na skórę dodaje jej także sprężystości i elastyczności oraz odczuwalnie zmiękcza i wygładza naskórek. W składzie znajdziemy samą moc natury! Między innymi: natywny kolagen morski zwiększający napięcie i nawilżenie skóry, ekstrakt z miodu nadający miękkość, dogłębnie odżywczy kwas hialuronowy, czy też nadający sprężystości olej ze słodkich migdałów. Aqua Hydra Skin upiększa i nadaje zdrowy wygląd już po pierwszej aplikacji. Koszt jednej tubki, to 34,99zł.

MANICURE

Zadbaj także o paznokcie. Opiłuj płytkę, nadaj jej ładny kształt i rozpraw się ze skórkami. Następnie przejdź do aplikacji lakieru. Jeśli lubisz tradycyjne emalie, pozwól paznokciom dokładnie wyschnąć.

Tradycjonalistki, którym zależy na trwałym efekcie i dobrym kryciu powinny zainteresować się żelowymi lakierami Wibo Incredible Gel. Niewielkie, poręczne buteleczki mieszczą w sobie zarazem ponadczasowe i modne kolory. Znajdą tu coś dla siebie fanki paznokci w kolorze intensywnego bordo, czy klasycznego odcienia nude. Lakiery z tej linii zapewniają żelowy efekt, brak odprysków, odporność na ścieranie, mocne nasycenie koloru i trwałość bez użycia lampy. Koszt jednej buteleczki wynosi jedynie 8,29zł.

Ciekawą alternatywą dla klasycznego manicure będzie manicure hybrydowy. Spokój z malowaniem paznokci na dwa, a nawet trzy tygodnie napawa Cię entuzjazmem? To rozwiązanie dla Ciebie!

Marka NeoNail oferuje szeroką gamę odcieni oraz efektów specjalnych. Jednak w myśl zasady, że klasyka jest ponadczasowa i zawsze się obroni tym razem stawiamy na soczystą czerwień NeoNail Lady Ferrari, która dopełni każdą imprezową stylizację. Manicure hybrydowy zapewnia niesamowity połysk, perfekcyjną pigmentację i niebywałą odporność na uszkodzenia oraz wysoką trwałość. Lakier ma przyjemną konsystencję, która ułatwia aplikację. Z tego typu mani poradzisz sobie sama w domu, po prostu spróbuj jeśli jeszcze nie miałaś okazji. Warto! Jedna buteleczka kolorowej emalii wystarcza na wieki, a kosztuje 28,90zł.

W DZIEŃ IMPREZY

NAWILŻENIE CIAŁA

Zadbaj o miękką i nawilżoną skórę i wklep w ciało ulubiony kosmetyk nawilżający, który szybko się wchłonie i nie zostawi lepkiej warstwy. Oczywiście nie musimy zaznaczać, że najlepiej po balsam sięgać każdego dnia? 🙂

My proponujemy czekoladowe ciasteczko, która nie tuczy, czyli Nacomi, Mus do ciała czekoladowe ciasteczko. Ten kosmetyk pachnie obłędnie! A przy okazji głęboko nawilża, ujędrnia i wyrównuje koloryt skóry. Zawiera: naturalną formułę masła Shea, która działa przeciwzapalnie, koi i łagodzi podrażnienia, regenerujący olej arganowy, antyoksydacyjny wosk pszczeli i tonizujące oraz łagodzące objawy alergii skórnych naturalne ziarno kakaowca. Mus gładko rozprowadza się po skórze, szybko się wchłania i nie zostawia klejącego się filmu. No i przy okazji rozpieszcza zmysły swym aromatem. Koszt wygodnego słoiczka to jedyne 20,99zł.

KILKA PRZYDATNYCH WSKAZÓWEK

SAMOOPALACZ

Jeśli zależy Ci na ładnej i równomiernej opaleniźnie, to sięgnij po samoopalacz kilka dni przed wyjściem. Uchroni Cię to przed ewentualnymi smugami, czy plamami – będziesz miała czas, by wyrównać koloryt skóry i nadrobić niedociągnięcia. Pamiętaj, aby przed aplikacją tego typu kosmetyków wykonać peeling całego ciała i dokładnie je nawilżyć. Przesuszone miejsca bowiem mocniej łapią pigment, a wtedy efekt łatek gwarantowany.

DEPILACJA

Jeśli korzystasz z depilatora, czy wosku, pamiętaj, aby włosków pozbyć się kilka dni wcześniej. Niechciane czerwone kropki, mogą skutecznie uprzykrzyć życie, więc daj skórze czas na regenerację.

FARBOWANIE WŁOSÓW

Podobnie ma się sprawa z farbowaniem. Nigdy nie zmieniaj koloru w dniu większego wyjścia, bo nie masz pewności, że efekt końcowy Cię zachwyci. Ponadto, nawet w salonach fryzjerskich zdarza się ubrudzone czoło od farby, a to trudno zakryć nawet najbardziej treściwym podkładem.

HENNA

Jak wyżej – henna aplikowana na brwi musi mieć czas, aby troszkę zelżeć i wyglądać bardziej naturalnie. Nigdy nie rób jej w dzień imprezy, czy dzień przed. Wygospodaruj chwilkę na ten zabieg kilka dni wcześniej.

OLEJOWANIE 

Przed docelowym myciem włosów nie szalej z ilością oleju. Zbyt duża ilość zaaplikowana na pasma jedynie je obciąży i wcale nie poprawi wyglądu, wręcz przeciwnie. Skup się na długofalowym nawilżaniu, wprowadź do pielęgnacji maseczki i olejki już na tydzień przed szczególną okazją.

STYLIZACJA WŁOSÓW

Nie obciążaj włosów nadmierną ilością produktów do stylizacji. Nie chcesz chyba skończyć z kaskiem na głowie bądź smętnie wiszącymi strąkami? Nie tędy droga. Lepiej, aby fryzura nie była super precyzyjna, a wyglądała naturalnie!

Mówi się, że metoda małych kroczków sprawdza się najlepiej, jak widać w pielęgnacji i urodowych przygotowaniach także. 🙂

Wszystkie wyżej wymienione kosmetyki znajdziecie w drogerii ekobieca.pl

Zima, to bardzo specyficzny dla naszej skóry czas. Częściej niż zwykle reaguje ona przesuszeniem, czy też podrażnieniem. Aby więc cieszyć się jej dobrą formą niezależnie od warunków pogodowych panujących za oknem, warto wprowadzić kilka zmian w codziennej pielęgnacji i stosować się do sprawdzonych trików.

Lekkie formuły zastąp bardziej treściwymi

Jeśli do tej pory stosowałaś żelowe kremy do twarzy, to daj im odpocząć do wiosny. Zimą nasza cera potrzebuje solidnej dawki nawilżenia, nawet jeśli z natury jest przetłuszczająca się. Odpowiedni balans pozwoli zachować na przykład lekki krem nagietkowy Sylveco, który przyjemnie koi podrażnioną skórę oraz przyspiesza jej regenerację. Doskonale sprawdzi się u posiadaczek cer skłonnej do zanieczyszczeń, łuszczenia się, występowania miejscowych szorstkości. Jest bogaty, kremowy a zarazem lekki w swej konsystencji. Szybko się wchłania, więc śmiało możemy stosować go rano, pod makijaż, a nawet pod oczy. Krem jest bogaty w naturalne składniki, takie jak ekstrakty z kory brzozy i nagietka lekarskiego. Zawiera także naturalne oleje roślinne np arganowy i masło shea. To prawdziwy pielęgnacyjny skarb. A co więcej, posiada wygodne opakowanie typu air less z pompką i jest naprawdę szalenie wydajny. Kosztuje 30,99zł.

Dbaj o okolicę oczu!

Skóra wokół oczu jest bardzo cienka i delikatna. Oczywiście warto dbać o nią przez cały rok, ale zimą szczególnie powinnyśmy zadbać o solidną porcję jej nawilżenia i natłuszczenia. W tym celu świetnie sprawdzi się krem arganowy pod oczy Nacomi. Ma on za zadanie nawilżać i odżywiać okolice oczu oraz wygładzać ją i regenerować. Dodatkowo spłyca pierwsze zmarszczki i niweluje opuchliznę. Nie bez powodu olej arganowy nazywa się eliksirem młodości! Ponadto, krem zawiera także olej z pestek winogron odpowiedzialny za zapobieganie przedwczesnemu starzeniu się skóry. Znajdziemy w składzie także łagodzący panthenol, masło shea, olej kokosowy, glicerynę roślinną oraz witaminę E. Jak widać, to cała gama naturalnych składników! Krem ma delikatną konsystencję, szybko się wchłania, a codzienne aplikacje szybko przynoszą widoczne rezultaty. Słoiczek kosztuje 24,99zł.

Żele do mycia twarzy zastąp olejkami do demakijażu

Oczyszczające żele do twarzy potrafią przesuszyć lub być agresywne dla skóry. Zimą, kiedy ma ona większe tendencje do podrażnień i przesuszania, warto wprowadzić do pielęgnacji olejki do demakijażu. Bardzo dobrze usuwa nawet wodoodporny makijaż Bio Olejek do demakijażu NEEM Orientana. Jest on naturalny i dokładnie radzi sobie z rozpuszczaniem nie tylko kosmetyków kolorowych, ale też zanieczyszczeń środowiskowych, czy nadmiaru sebum. Co więcej, pielęgnuje cerę, nawilża ją oraz odżywia. Wzmacnia też rzęsy. Po aplikacji skóra jest czysta, a zarazem niesamowicie miękka i gładka. Możemy zapomnieć o uczuciu ściągnięcia, czy zaczerwienienia. Olejek może być jedynym produktem do wieczornego demakijażu, ale może służyć także jako pierwszy krok do wieloetapowego oczyszczania rodem z Korei. Wygodna pompka uprzyjemnia użytkowanie. Kosztuje 57zł.

Zima, to idealny czas na złuszczanie!

Nawilżanie i odżywianie, to jedno, ale jeśli Twoja cera sprawia Ci problemy, jest poszarzała, przetłuszcza się i raczy Cię zaskórnikami, to teraz jest najlepszy moment, aby nieco bardziej ją oczyścić i dodać promienności. Słońce bowiem jest znacznie mniejszym zagrożeniem w okresie zimowym niż w innych miesiącach, dlatego właśnie teraz wykonuje się kwasy w gabinetach i inne tego typu zabiegi. W takiej sytuacji, niezależnie od pory roku nie zapominaj o kremach ochronnych z filtrem. A jeśli chcesz zadbać o swoją skórę i odświeżyć ją w domu, z pomocą przyjdzie Ci Bielenda Skin Clinic Professional Super Power Mezo Serum, aktywne serum korygujące do twarzy na dzień i noc. Jest doskonałe w pielęgnacji cery przetłuszczającej się, z rozszerzonymi porami, wypryskami, czy też szarej, zmęczonej, pozbawionej blasku. Kosmetyk oparty jest na kwasie migdałowym, laktobionowym oraz witaminie B3. Odblokowuje i oczyszcza pory, zwęża je optycznie, a także pięknie złuszcza martwy naskórek, rozjaśnia koloryt skóry, niweluje przebarwienia i blizny oraz przyspiesza gojenie się zmian. Znacznie też ogranicza ich pojawianie się. Ma też właściwości ujędrniające i przeciwzmarszczkowe. Może być stosowane według potrzeb – codziennie lub kilka razy w tygodniu. Kosztuje 25,99zł.

Zabezpieczaj końcówki włosów

Szaliki, kołnierze i suwaki kurtek, czy też kaptury w połączeniu z rozpuszczonymi włosami mogą negatywnie wpływać na ich kondycję. Ocierające się pasma narażone są bowiem na uszkodzenia. Nie zapominaj zatem o zabezpieczeniu kosmyków, a w szczególności skup się na ich końcach! Pod ręką warto mieć na przykład Kallos KJMN Dry Ends Serum, czyli serum na zniszczone końcówki włosów. Zawartość tej małej, niepozornej buteleczka pozwala zachować naszej fryzurze zdrowy wygląd, blask oraz gładkość. Kosmetyk także chroni pasma przed działaniem czynników zewnętrznych – atmosferycznych, jak i typowo mechanicznych oraz zwiększa ich odporność na uszkodzenia. Wystarczy kilka kropelek serum wmasować we włosy tuż po myciu, a później wedle potrzeb reaplikować preparat w ciągu dnia. Oczywiście nie przesadzamy z ilością, by uniknąć efektu przetłuszczenia. Świetny produkt w niskiej cenie – 9,99zł.

Wybieraj łagodne preparaty do mycia dłoni

Wszystkie agresywne mydła odstaw w kąt. Czy łagodne oczyszczanie może być skuteczne! Tak, udowadnia to marka Yope. Przekonaj się sama, że Zimowe naturalne mydło w płynie jest delikatne i w dodatku obłędnie pachnie – korzenna mieszanka aromatów, jest wręcz stworzona na ten mroźny czas! Twoje dłonie będą Ci wdzięczne. Mydełko doskonale nawilża, nie zawiera parabenów, silikonów, SLS, SLES, barwników i składników pochodzenia zwierzęcego. Zawiera łagodne składniki myjące i sprawdzi się nawet u najbardziej wymagającej, wrażliwej skóry. Posiada eutralne pH, nie przesusza, a wręcz przeciwnie zmiękcza i wygładza dłonie. To wszystko dzięki naturalnym olejom w składzie: ze słodkich migdałów i macadamia, które mają właściwości regenerujące i utrzymujące lipidową barierę ochronną skóry. Kosmetyk jest wydajny, ma wygodną butelkę z pompką o dużej pojemności – 500ml. Kosztuje 18,99zł.

Noś przy sobie krem do rąk

Mycie, to jedno, ale druga ważna sprawa, to nawilżanie dłoni i natłuszczanie ich. Skóra zimą w tej części ciała podatna jest na pękanie, pierzchnięcie, czy przesuszenia (szczególnie w okolicy płytki, skórki wokół paznokci). Warto mieć więc pod ręką krem, który szybko się wchłonie, nie zostawi tłustego filmu, ale odpowiednio odżywi, zregeneruje i ukoi ewentualne podrażnienia. Taki jest właśnie krem do rąk pobudzający kukui Evree. Pięknie zmiękcza naskórek, wygładza i chroni. Posiada w składzie regenerujące olejek cannabis i egzotyczny olejek z kukui. Oba słyną z działania kojącego. Kosmetyk ma przyjemny, świeży zapach, niewielkich rozmiarów tubkę, a zarazem skoncentrowaną formułę. Idealnie dopełni każdą kobiecą torebkę. Kosztuje 9,99zł.

 

Pielęgnuj usta!

Regularnie sięgaj po balsamy ochronne, unikaj mocno przesuszających formuł pomadek kolorowych i pamiętaj o złuszczaniu martwego naskórka. Cały artykuł na temat pielęgnacji ust zimą znajdziesz TUTAJ. A jeśli chcesz postawić na jeden balsam ochronny, to niekwestionowanym hitem  od wielu lat pozostaje w tym temacie  Carmex  Classic Lip Balm z filtrem SPF15. Zamknięto go w małym, zwracającym uwagę słoiczku, który zna już cały świat. Pięknie pielęgnuje i chroni, koi, wycisza, regeneruje i wręcz leczy wargi.  Jest przydatny podczas walki z opryszczką lub zajadami. Wiele kobiet pokochało go za charakterystyczny efekt chłodzenia tuż po nałożeniu na usta. Nie daje on koloru, jedynie subtelnie nabłyszcza. Sprawdza się zawsze! Niezależnie od pogody, czy dolegliwości! Słoiczek kosztuje 9,99zł. 

Pamiętaj, kilka niby niepozornych zmian w Twojej pielęgnacji może odmienić stan Twojej skóry!

Wszystkie kosmetyki oraz wiele innych znajdziecie w drogerii ekobieca.pl